wybory 2020 (strona 2 z 18)

Wybory prezydenckie 2020. Janusz Piechociński: "Nie mam wątpliwości na kogo zagłosować"
WIDEO

Wybory prezydenckie 2020. Janusz Piechociński: "Nie mam wątpliwości na kogo zagłosować"

Gościem programu WP "Newsroom" był Janusz Piechociński. Były wicepremier i były szef PSL zapytany został o to jego zdaniem Władysław Kosiniak-Kamysz powinien "przełknąć gorycz porażki" i pomóc wygrać Rafałowi Trzaskowskiemu. - Problem polega na czymś innym. Jeszcze nie ogłosiliśmy wyniku tych wyborów, który może się okazać przypadkowy, bo okaże się, ze 20 tysięcy kart do głosowania dla Polonii nie doszło, albo przy dominacji w komisjach jednej opcji wzrośnie liczba nieudanych czy nieważnych głosów - odpowiedział Piechociński. Polityk dodał, że zabrakło "porządnej kampanii" o Polsce. Zamiast tego była kampania personalnych nacisków, przez co wygenerowano "fałszywy obraz Polski". - Kampania zostawia po sobie coś strasznego - podkreślił. Wspomniał o posłance PO z Dolnego Śląska, która pokazała zniszczone ogrodzenie swojego budynku z pomazanymi transparentami. - Te dwa światy żyją w piramidalnie głupiej alternatywie, bo nie znam nikogo poważnego, kto myśli o seksualizacji w żłobkach, przedszkolach, czy pierwszych klasach szkoły podstawowej - podkreślił. Mówi, że nie zna nikogo kto w formie "prawnej czy bezprawnej" chciałby, aby w naszym kraju była dozwolona eutanazja. - Nie znam nikogo, kto uwierzy premierowi Morawieckiemu, że mieliśmy krótkotrwałe spowolnienie polskiej gospodarki, a przez kryzys przechodzimy suchą nogą - wtrącił. - Dodał, że inflacja miała spadać, a za czerwiec "znacząco podskoczyła" - Nie mam wątpliwości na kogo zagłosować- dodał. Piechociński podkreślił, że dla niego najważniejszą umową społeczną, która zawiera obywatel z państwem reprezentowanym przez prezydenta, jest konsytuacja. - Jeśli wiec aktualny prezydent i kandydat na prezydenta dopuścił do łamania i sam uczestniczył w łamaniu konstytucji, to ja na takiego kandydata nie mogę zagłosować - spuentował.
Wybory prezydenckie 2020. Tomasz Grodzki: "Głosujmy i wybierzmy mądrze"
WIDEO

Wybory prezydenckie 2020. Tomasz Grodzki: "Głosujmy i wybierzmy mądrze"

- Szanowni Państwo. Nasza Konsytuacja jednoznacznie stanowi, że Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, a władza zwierzchnia należy do narodu- rozpoczął piątkowe wystąpienie Tomasz Grodzki. Marszałek Senatu podkreślił, że to właśnie odniesienie do narodu w dalszym ciągu jest "najbardziej aktualne" dla rządzących. - Władza w tym prezydent pochodzi od Narodu i ma Narodowi służyć - zaznaczył. Mówił, że to władza jest dla obywateli, a nie obywatele dla władzy. Prawie nikt z obywateli RP nie pozostaje obojętnym wobec czekających nas wyborów prezydenckich. - Świadczy o tym bardzo wysoka frekwencja w pierwszej turze i przewidywana rekordowa w drugiej turze - dodał. Mówił, że wspólnie wybierzemy prezydenta, który "musi być strażnikiem konstytucji i prawdziwym zwierzchnikiem sił zbrojnych". - Prezydenta, który będzie spajał nasz naród, ponieważ czeka go odpowiedzialne i trudne zadanie odbudowy narodowej wspólnoty - wskazał. Podkreślił, że wybór głowy państwa to przede wszystkim wybór drogi na przyszłość. Przypomniał, że władze zobowiązane są w Konstytucji, by jak najlepiej służyć krajowi. - Wybrany prezydent, ktokolwiek nim będzie, nie tylko musi współpracować z rządem i parlamentem. Musi świecić przykładem budowania harmonii- mówił. Grodzki dodał, że podstawą jest zrozumienie, że wszyscy jesteśmy równi i "zasługujemy na taki sam szacunek". - To nie będą zwykłe wybory, ale chwila, która określi losy naszego wielkiego narodu na najbliższe lata - wskazał. To obywatele zdecydują, jakiej chcą Polski. - Idźmy na wybory zachowując środki ostrożności i reżim sanitarny, bo koronawirus wciąż jest groźny. Głosujmy i wybierzmy mądrze - spuentował.